Będąc codziennie pytany przez pewien portal społecznościowy, co słychać, odpowiadam jak następuje: 

  1. Stukot kół pociągu, rozmowy pasażerów i automatyczne zapowiedzi następnych stacji.
  2. Rżenie źrebnej klaczy, młóckę zboża i wrzaski dziatwy na podwórzu.
  3. Trzeszczenie zjeżdżającej windy, brzęk sztućców i burczenie w brzuchu.
  4. Puls, kroki i oddech.
  5. Szum wentylacji, szept kolegi mówiącego do samego siebie i odgłos odpinanego przezeń plecakowego rzepa.
  6. Kroki sąsiadki u góry, cykanie ściennego zegara i szum kaloryferów.
  7. Rytm schodów ruchomych, szum opon na mokrej jezdni i tętno w skroniach ściśniętych słuchawkami.
  8. Skwierczenie towarzyszące podsmażaniu pierożków z kapustką i grzybkami.
  9. Przytłumione dudnienie instalacji grzewczej i stukot pazurów zbliżającego się psa.
  10. Mlaskanie na przemian ze wzdychaniem spowodowane przeżuwaniem kromki chleba o grubej skórce, w obliczu zamocowania ligatury na górnym łuku ortodontycznym.