Ten rzadki okaz Fiata 126p został uchwycony obiektywem przedwczoraj w okolicy południa, na jednej z uliczek dzielnicy Simmering w Wiedniu. Fiat nie wyglądał na przestraszonego, ani nie uciekał. Mimo to starałem się nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów, aby go nie spłoszyć. Staliśmy tak obserwując się wzajemnie, a ja słałem mu dodatkowo uśmiechy. Ważąc nieco ponad pół tony, nie posiadając poduszek powietrznych ani tylnych zagłówków oraz bedąc bardzo niski, ten dziki koń z pewnością nie stanowiłby dla mnie odpowiedniego rumaka. Czyż można mu jednak odmówić piękna kształtu i fantazji wykonania?