Jak dotąd najdłuższym słowem, na które natrafiłem w literaturze niemieckojęzycznej, jest

Papageienschnabel- klingenendhohlkratzer- bohrerschaber1.

Owym pięćdziesięciojednoliterowym neologizmem posłużył się w latach trzydziestych XX wieku niemiecki archeolog Alfred Rust, chcąc jak najlepiej opisać jednym słowem pewne nietypowe znalezisko, jakim było krzemienne narzędzie o kształcie przypominającym dziób papugi, odkryte niedaleko Hamburga na terenie dawnego obozu łowców reniferów a wydobyte z bagiennego torfowiska. Choć określenie to zostało zanotowane, sam odkrywca zmienił je potem na krótkie Zink, co w kontekście narzędzia z tak zwanej epoki kamienia łupanego oznacza ząb, ostrze lub dziób.


Przypis

  1. Froncek Thomas, red. Wellmann Hans-Heinrich, Die Frühzeit des Menschen: Abenteuer aus dem Norden, TLI, Amsterdam 1981, s. 36.