Książki cieszą się w Austrii niesłabnącym powodzeniem. Można je kupić nie tylko w księgarniach czy małych sklepikach, ale również na poczcie, pchlim targu albo w Internecie. Lubiane są również duże albumy albo grube powieści. Wydania kieszonkowe wydają sie natomiast być stopniowo wypierane przez czytniki typu e-book. Na smartfonach czyta się głównie wiadomości, tu nie ma miejsca na zatopienie się w lekturze.

Najwyrażniej ze względu na ten właśnie szacunek do słowa drukowanego, niepotrzebne książki bywają również wystawiane na klatkę schodową. Co prawda stoi to w sprzeczności z wiszącymi w gablotach instrukcjami dotyczącymi bezpieczeństwa przeciwpożarowego, ale praktyka ta cieszy się chyba przyzwoleniem społecznym – byc może ze względu na fakt, iż wystawione wydawnictwa znikają zazwyczaj już w ciągu kilku kwadransów. Szczęśliwie i ja mam swój udział w tej tradycji, regularnie przynosząc do domu najczęściej bardzo zadbane i kosztownie wydane albumy, powieści, dokumentacje, biografie a nawet unikatowe opracowania różnych ciekawych zagadnień.

Jako przykład podam serię 14 albumów wydanych przez Time-Life na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku, które znalazłem pewnego dnia obok skrzynek na listy. Cztery z nich miały na sobie oryginalną folię zabezpieczającą, a więc jeszcze nigdy nie były czytane! W jednym z nich, pod tytułem „Die Neandertaler” (Neandertalczycy), znajdują sie zdjęcia przedstawiające trzy figury dioramy: matkę z dzieckiem oraz dwóch mężczyzn trzymających narzędzia. Podpis1 daje się przetłumaczyć następująco:

„Typowe dla (naszych) błędnych wyobrażeń człowieka neandertalskiego, które myliły zarówno ekspertów jak i laików, są te figury dioramy przedstawiające matkę z dzieckiem oraz dwóch mężczyzn z narzędziami,  wystawiane przez lata w Muzeum Chicagowskim. Ich wykrzywione ramiona, zwisające ręce i małpia postawa są – łagodnie mówiąc – przesadą. Najbardziej myli jednak ich głupkowaty wyraz twarzy – w rzeczywistości byli neandertalczycy ludźmi o godnej uwagi inteligencji.”

Po przeczytaniu tego komentarza położyłem album na kolanach i oddałem się rozmyślaniom. Przynajmniej od 50 lat wiadomo więc, że Neandertalczycy byli po prostu ludźmi takimi jak my. Oczywiście wiedziałem o tym wcześniej i ja, ale teraz miałem oto dodatkowe potwierdzenie i to w formie albumu przedstawiającego stan wiedzy z lat siedemdziesiątych XX wieku. Trzymałem przed sobą prawdziwą kapsułę czasu!


Przypisy

  1. Constable Georg, red. Wellmann Hans-Heinrich, Die Frühzeit des Menschen: Die Neandertaler, TLI, Amsterdam 1980, s.21, (tłumaczenie własne).