jeznak.com
291
Europa / Austria / Wiedeń / Szybująca wiewiórka
Wiewiórka pospolita
   

Szybująca wiewiórka

Uwagę popijającego sobie właśnie poranną kawę mieszkańca bloku mieszkalnego przykuło widowiskowe zejście wiewiórki po chropowatej fasadzie stojącego obok drugiego bloku, które polegało na pokonaniu wysokości czterech pięter, głową w dół, trzymając się krawędzi budynku. Małe zwierze zniknęło następnie gdzieś na parterze, aby chwilę póżniej znów jednak dać o sobie znać, tym razem poprzez niepokojące odgłosy dochodzące z uliczki pomiędzy oboma blokami. Tam, na asfaltowej powierzchni wiewiórka spotkała wronę siwą, która zaczęła ją nagle dziobać, zapewne boleśnie przy tym raniąc. Nierównej walce przypatrywał się z trwogą wiewiórczy rodzic (tu na zdjęciu tytułowym), sam zachowując jednak dystans, bo dochodząc z położonej powyżej polany jedynie aż do około dwumetrowej skarpy, schodzącej dalej w dół, do uliczki,

Polana, skarpa oraz uliczka kończyły się wszystkie na pasie zieleni w postaci krzewów i wysokich drzew różnego gatunku. Tam gryzonie byłyby bezpieczne, ale drogę do kryjówki nadal zagradzał małej wiewiórce drapieżny ptak. Wrona co prawda poderwała się nagle do lotu, gdy mieszkaniec bloku rzucił w jej stronę mały kamień, ale za chwilę powróciła w okolicę uliczki, choć jej ofiary już tam nie było. Tym czasem druga mała wiewiórka, również nie potrafiąca przedostać się do bezpiecznych dla niej krzaków, zamiast szukać do nich drogi, udała się w drogę odwrotną do swojej poprzedniczki, wspinając się po krawędzi bloku prawie aż do samego dachu budynku, narażając się tym samym na wielkie niebezpieczeństwo. Wrona oczywiście skorzystała z tak nadarzającej się okazji i zaatakowała również tego gryzonia, kiedy był on już bardzo wysoko. Czy ptak mógł jednak spodziewać się, że wiewiórka zastosuje niezwykłą taktykę obronną polegającą na rozpoczęciu lotu, a raczej swobodnego spadania? Co zdumiewające, aerodynamiczne właściwości jej pokrytego gęstym furtem ciała oraz wrodzona umiętność zeskakiwania z drzew, umożliły bezpieczne lądowanie na asfaltowej uliczce. Ten manewr otworzył jej też drogę w kierunku zarośli. Wrona – bardzo zaskoczona widokiem szybującej wiewiórki – nie podjęłą dalszej próby ataku.

Po chwili wszystkie trzy wiewiórki znalazły się już na linii drzew, gdzie następnie zniknęły pod rosnącym tam na dole gęstym bluszczem. Widząc to, wrona usiadła na drzewie, powróciwszy do swoich rutynowych działań w postaci dalszego patrolowania okolicy.

Autor: Opublikowano: 2023/05Zaktualizowano: 2023/05Kategorie: WiedeńWyświetleń: 291
Przejdź do góry