Blask sie pojawił, okrył oblicze
woja, co imydż miał w tym sposobie,
że cała żuchwa a i powyżej,
zarostu była ciemna listowiem.

Gęsty bór włosów, jak um Rumcajsa,
zniknął był jednak pewnej niedzieli,
na co znajomi w zdumieniu rzekli:
Długom go takim my nie widzieli!

Mężczyzna męski, bardzo przystojny
a i po szczęce widać wyraźnie,
że broda – owszem, może pasować,
mi jednak twarz Twa jaki sie kraśniej,

lśniąca tym blaskiem, bo ogolona.
A i wiekowo wyglądasz młodziej!
Może od teraz – przez pewien okres,
takie oblicze znów będzie w modzie?