W piękny, słoneczny dzień 1 stycznia 2017 roku wybrałem się wczesnym popołudniem na północny wschód, celem zwiedzenia kompleksu lednicko-valtickiego w kraju południowomorawskim. W entuzjastycznym planie umieściłem miejscowości Valtice, Lednice oraz Brzecław. Pokonując most Donaubrücke w Wiedniu wjechałem jednak w mgłę, która towarzyszyła mi aż do granicy z Czechami. Tam zaparkowałem, aby wsłuchać się w absolutną ciszę i napawać widokiem, jakiego już dawno nie doświadczałem.Wszystko wokół było po prostu zamarźnięte! Fioletowo-niebieska poświata, w której zanurzone były drzewa, krzewy a nawet trawa, potęgowała wrażenie krainy bez jakichkolwiek mieszkańców.

Stałem tam zafascynowany scenerią i tym bardziej zmotywowany, aby na przekór tej niby nuklearnej zimie kontynuować jednak moją podróż w nieznane. Valtice, Lednice oraz Brzecław – do Czech razy sztuka!