Wypad nad Balaton

By |2018-10-21T16:29:40+00:00December 23rd, 2016|Categories: Węgry|

Wbrew pozorom tytuł nie jest wyrażonym żargonem wezwaniem do wyjazdu nad największe jezioro Europy Środkowej, choć rzeczywiście nawiązuje do podróży. Autem osiągamy Balaton w trzy godziny, pociągiem przez Budapeszt potrzebujemy w praktyce nawet do sześciu.

We wrześniu 2015 roku zaplanowaliśmy kilkudniowy wypoczynek na przepięknym półwyspie Tihany. Dotarliśmy tam szczęśliwie i rzeczywiście wypoczeliśmy. Tuż przed wyjazdem w kierunku Austrii miały jednak miejsce wydarzenia związane z obecnością na dworcu Keleti uciekinierów z krajów arabskich. Mimo niejasnej sytuacji na Węgrzech, o której wiedzieliśmy już wcześniej, zdecydowaliśmy się jednak na podróż na Tihany, choć nie wiedzeliśmy jeszcze w jaki sposób będziemy wracać. Wszystkie połączenia kolejowe pomiędzy Budapesztem a Wiedniem zostały odwołane. Dopiero w niedzielę rano usłyszeliśmy w radiu, że po południu prawdopodobnie ruszy pierwszy skład.

Budapest Keleti (Wschodni), dawniej Dworzec Centralny

Budapest Keleti (Wschodni), dawniej Dworzec Centralny

Po dotarciu do Balatonfüred nad Balatonem, skąd można było w dalszej kolejności dojechać do stolicy Węgier a potem do Austrii, nie pozostało nam nic innego jak zapłacić za pierwszą klasę w ekspresie rozpoczynającym swoją trasę na dworcu Keleti, druga była już wykupiona. My mieliśmy dosiąść się w Budapeszt Kelenföld i pojechać prosto do domu.

Pociąg spóżnił się znacznie a kiedy wreszcie przyjechał, ujrzeliśmy w nim mnóstwo ludzi, w których od razu rozpoznaliśmy owych zagadkowych uciekinierów. Kilkaset osób szczelnie wypełniało wszystkie wagony drugiej klasy (co za ironiczne określenie nabierające w tym kontekście dodatkowego, choć niezamierzonego znaczenia). My natomiast mogliśmy dołączyć do grupy turystów, których ewakuowywano klasą pierwszą.

Pod koniec trasy, tuż przed granicą z Austrią, pociąg zatrzymał się. Jedyny obecny konduktor był raczej w sensie przenośnym nieobecny i widać było, że nie radzi już sobie ze stresem. Nic dziwnego – nie było żadnej innej obsługi, komunikaty podawano tylko po węgiersku i angielsku, ale i tak ze względu na ogólny hałas nic nie można było z nich zrozumieć. Wreszcie padło gdzieś hasło:

“Pociąg na drugim torze pojedzie do Wiednia!”.

Kilkuset osobowy tłum, do którego zaliczaliśmy się wraz z turystami i my, postanowił jak najszybciej dostać się do upragnionych wagonów.

Może ze względu na moją determinację albo głośny sposób komunikacji z rodziną, udało nam się błyskawicznie dostać do wagonu i przedziału, gdzie mogliśmy usiaść i zasunąć za sobą drzwi. Razem z nami swoją bezpieczną kryjówkę znalazła również młoda para turystów z Azji, która świadomie a może po prostu bezwiednie redukowała stres dzięki nieprzerwanemu oglądaniu na tablecie jakichś programów po japońsku. W każdym razie siedząc teraz zamknięci w przedziale myśleliśmy już powoli o domu, naszej kotce i sprawach zbliżającego się tygodnia pracy.

Wtedy właśnie po raz pierwszy tego wieczora – a było to już około godziny 22:00 – ujrzeliśmy obsługę austriacką w charakterystycznych strojach oraz z logotypem Kolei Austriackich (ÖBB). Mieli oni jednak i złą wiadomość:

“Pociąg co prawda jest właściwy, ale nie ma elektrowozu. Trzeba czekać!”.

Wypad nad Balaton

Wypad nad Balaton

I tak siedzieliśmy w naszej klatce, pogrążeni w rozmyślaniach i refleksji na temat zmian i problemów społecznych świata. Wreszcie pociąg ruszył i po godzinie dojechał do dworca głównego w Wiedniu. Na ucieknierów, którzy jechali dalej – do Niemiec, czekali jacyś młodzi aktywiści, którzy przez megafon zachęcali po arabsku do pozostania w wagonach i kontynuowania podróży. Co prawda nie znam arabskiego, ale krzyczeli też po niemiecku a poza tym można było domyślić się, co chcieli przekazać.

Nadal bardzo lubię Balaton i jego przepiękne miejscowości i mam z nim miłe skojarzenia. Kiedy tylko bedę miał możliwość, pojadę tam znowu. A dla relaksu posłucham sobie przed wyjazdem tego komunikatu dworcowego nagranego w Balatonfüred:

Mimo, że nie rozpoznaję nawet, gdzie zaczyna się i gdzie kończy zdanie, to i tak przepadam za tym językiem.

Wypad nad Balaton

  1. Co to jest Keleti?
  2. Jaki trzyliterowy skrót ma nazwa Kolei Austriackich?

Zobacz również: Prześliczna jaszczurka zielona.

Leave A Comment

By continuing to read this page, you agree to the use of cookies (without baking soda). Wenn Sie weiter diese Seite lesen, stimmen Sie der Verwendung von Cookies (ohne Backpulver) zu.  Details Ok

Datenschutzerklärung

https://jeznak.com/datenschutz/